środa, 25 stycznia 2017

167. Bluzeczka w wachlarzyki.

Dyscyplinuję się i kończę robótki, które kiedyś tam były zaczęte i z niewidomych powodów zostały porzucone. Bluzeczka w wachlarzyki, z niezliczoną ilością pikotków (jak ja nie lubię robić pikotków) doczekała się wykończenia. Wykonana z kordonka "Monika", wyszło nie całe 300 g, szydełko 1,3 i 1,5.






Dziękuję za odwiedziny i miłe słówko ! Pozdrawiam serdecznie !

8 komentarzy:

  1. Belle couleur, beau point et beau top !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie Ci wyszła:)A lato tuż,tuż:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka laska jak Ty będzie cudownie w niej wyglądać. Jak ja Ci zazdraszczam tej samodyscypliny i bynajmniej nie mam na myśli tej robótkowej, tylko tej dietetycznej. Podziwiam za te tysiące pikotek,całość prezentuje się fantastycznie !
    Coś mi się wydaje, że u Was ferie, bo czasu masz full :)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Sabinko. Dawno nie robiłam nic na szydełku i drutach. Podziwiam Twoją bluzeczkę. Bardzo bym chciała byś się ze mną skontaktowała na skaypie. Nie mam Twojego telefonu. Często wspominam nasze spotkanie w Częstochowie. Proszę skontaktuj się ze mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziekuję ! No tak, nie doczytałam. Miło było z Tobą porozmawiać.

      Usuń